Pierwsza i jedyna nieoficjalna polska federacja The Wrestling Game.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dooms Day PPV - co by się działo, gdyby było dalej ;)

Go down 
AutorWiadomość
maly619
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 1982
Join date : 23/10/2008
Age : 29

PisanieTemat: Dooms Day PPV - co by się działo, gdyby było dalej ;)   Wto Paź 05, 2010 12:14 pm

Nie wiem, czy kogoś to będzie jeszcze interesować, ale powiedzmy, że chce się podzielić tym co siedzi mi w głowie i tym jakie plany były na to, jak inne, późniejsze gale.

Ambulance Match:
Wolfstark vs Geralt

Wygrana Wolfstarka. Walka nie miała być specjalnie długa, na koniec miało być użycie defibrylatora, przyczepienie Geralta do noszy i wrzucenie do karetki. Ogólnie byłby to koniec feudu między panami, a Wolfstark zacząłby solową karierę, ale jeszcze nie miałem pomysłu jaką Razz


Tag Team Titles:
PPWF Kids (c) vs Italian Christians

Tutaj czekała by nas zmiana mistrzów. Zwykła, czysta wygrana.

Mały vs Voodoo
Walka przeznaczenie, którą czysto wygrałby Mały.

Hell In a Cell Match:
Lukas vs Metallion
Tutaj dość długo zastanawiałem się kto miałby wygrać, ale jednak dałbym wygraną Lukasa, ale po walce, z klatki zniknąłby Metallion, lub pojawiłby się za nią i tam groziłby Lukasowi.

12 Man Elimination Match:
PWE vs PPWF
Pierwsza sprawa jest taka, że w czasie walki doszłoby do odejścia CPT. Ogólnie wydawało się, że CPT przeszedł face turn, ale on, zaraz po wyeliminowaniu Activa odszedłby z walki, mówiąc, że tylko o Activa mu chodziło (potem dalszy feud między panami).
Jeśli chodzi o dwójkę Gray Fox - Pie Eater, to spinowany, właśnie przez Gray Foxa zostałby Pie, przez co na zawsze odszedłby z PPWF.
Końcówka walki, to Gray Fox vs Byku. Między nimi walka bardzo wyrównana, near falle po finiszerach, ale ciągle brak zwycięzcy. Jednak po chwili z publiki wychodzą ludzie z... Mroczkowa!
Stają dookoła ringu jak Nexus i atakują każdego! GM'a stojącego poza ringiem, sędziów, komentatorów, wszystkich. PPV kończy się tym, że cała ekipa z Mroczkowa triumfuje na środku ringu, gdy wszystko dookoła jest zdemolowane.

----------------------------------------------------------

Od razu muszę powiedzieć, że pomysł na atak Mroczkowa, to pomysł Byka. Był on naprawdę świetny.

No, ale co dalej?
Do czasu najbliższego PPV Mrczków wbijałby się do każdej walki o miano pretendentów i każdą walkę wygrywaliby, tak więc pretendentem do pasa Heavyweight: Mr. Mateuszek, do pasa Hardcore: RVG, a do Tag Team: BigWoWo i Teh Game.

W tym czasie ciągle mielibyśmy konflikt na linii PWE-PPWF.

Jako, że następnym PPV byłoby Cyber B@sh, to wy wybieralibyście stypulacje walk, lub dodatkowych zawodników w walkach o pas (jeszcze nie miałem nic ustalone, jakoś szczegółowo). Nie zmieniło to jednak faktu, że na PPV WSZYSTKIE pasy przeszłyby na stronę Mroczkowa!

Z takich innych spraw, Lukas jakoś dowiedziałby się, że można zniwelować moc Metalliona i chciałby do tego dopuścić. Aby do tego doszło musiałby jednak przejść przez pewną krucjatę, coś takiego jak "6 Bram". Nie wiem jeszcze, czy byłoby to co każdą galę IHP, czy na jednym PPV, ale nie zmienia to faktu, że na końcu doszłoby do starcia z Metallionem, które wygrywa Lukas i doprowadza do zniszczenia mocy Metalliona. Metallion jednak jest przez to kontuzjowany, bo walka byłaby bardzo ostra, dlatego też czekałaby go długa przerwa.

Po Cyber B@sh zaczęłoby dochodzić do połączenia sił PWE i PPWF. Zrozumieli oni, że tylko razem mogą pokonać Mroczków. I choć ich sojusz byłby taki bez zaufania, to jednak walczyliby ramię w ramię, aż w końcu na którymś z kolejnych PPV (bo nie wiem, jak długo miałoby to wszystko trwać) walka z Mroczkowem, w jakimś 5 vs 5 elimination matchu, którą wygrywa PPWF & PWE, a Mroczków odchodzi na zawsze.
Nie wiem co stałoby się z pasami, może jakiś turniej, albo w ramach walki przechodziłyby one w czyjeś ręce, rzecz jeszcze do przemyślenia Wink

No i w sumie na tym kończą się moje plany Wink Widać jednak, że były one dość zaawansowane i posunięte do przodu i choć w drodze niektóre rzeczy mogły by się zmienić, to większość na pewno by się odbyła.

_________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DevilLukas

avatar

Liczba postów : 58
Join date : 11/01/2010
Age : 26
Skąd : Siem-ce

PisanieTemat: Re: Dooms Day PPV - co by się działo, gdyby było dalej ;)   Wto Paź 05, 2010 6:53 pm

zapowiadało sie bardzo ciekawie ale nici z tego jeszce raz dziekuje małemu i kilerowi za prowadzenie tego forum i dostarczanie nam co tygodniowych rozrywek w postaci gal Very Happy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
thepolishkiller
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 1720
Join date : 15/10/2008
Skąd : Jelenia Góra

PisanieTemat: Re: Dooms Day PPV - co by się działo, gdyby było dalej ;)   Wto Paź 05, 2010 7:00 pm

No to dam też moje plany, razem z tym co wydarzyłoby się na RoD 111, czyli ostatnim przed PPV.

RoD 111

W otwierającym segmencie narzekania Wall'a, po chwili schodzące na postać Budzika. Krótka wymiana poglądów i JTS ustala między panami Steel Cage match na PPV.

Następnie do ringu wychodzi miliciant, zaczyna krótki speech w którym wyzywa Zacka na uczciwy pojedynek. Zack atakuje milicianta od tyłu krzesłem, po czym za pomocą pałki policyjnej zakłada mu Camel Clutch. Następnie Zack ma walkę z Adanisem, którą wygrywa z pomocą już normalnego Camel Clutcha.

Kolejny segment (które byłyby w znacznej większości w stosunku do walk na tej gali) to Minio ze swoim "rookie" Ian'em na siłce. Ian wykonuje kilka ćwiczeń, w trakcie których niszczy różne sprzęty. Na koniec widzimy obraz zdemolowanej siłowni a Minio i Ian się "zmywają" Wink

NASTĘPNY segment, małomówny Parvus wychodzi na ring by dopaść w końcu Satana. Gdy już chce iść szukać go na backstage JTS pojawia się, mówi że Satana nie ma dzisiaj ale też dodaje, że nie uniknie on walki trzy razy z rzędu i na PPV zmierzą się 1 na 1.

Segment numer n+1 - ciąg dalszy prezentowania chwilowej różnicy poglądów NGN'a i Stevena. NGN zapowiada, że pokaże jak wygrywa mistrz. W trakcie dyskusji wychodzi też mała niejasność w związku z nazwą "IHP Team" i NGN "zleca" Stevenowi i ignarowi wymyślenie czegoś lepszego. W szatni nie było Siwyyy'ego.

Potem walka - NGN kontra Rider. Z początku wyrównany pojedynek, jednak NGN zdominował Ridera głównie dzięki obrażeniom jakie zadał mu poza ringiem, gdy Rider był bliski przejęcia inicjatywy otrzymał Throat Kicka i 450 Splasha i było po walce.

Następnie w ringu pojawił się Begihit. Na początku w hali było całkiem ciemno, jedyne światło to spotlight oświetlający środek ringu oraz tylko część siedzącej na krześle postaci Begihita - nie było widać twarzy ani głowy. Trochę gadania na wstęp, trochę kpienia z Thundera, z tego że bohater nie doprowadza ludzi do takiego stanu - w tym momencie wejście w spotlight. Jeszcze w tle leciała dosyć spokojna muzyka i to wejście zbiegło się z gwałtowną zmianą rytmu. Na koniec w lekkiej metaforze zapowiedź First Blood matchu między nim a Thunderem na PPV.

Kolejny segment to Mr. Destruction, który oczywiście zaczyna od przechwałek. Mówi że oczywiście nie zgadza się by walczyć z Miniem o pretendenta, bo to jemu należy się ten tytuł. Na rampę wychodzi NGN i mówi, że skoro jest mistrzem to on zadecyduje i walka z Miniem odbędzie się... teraz!

Minio wygrywa - gdy trzymał rywala w Rock Lock (Sharpshooter) na skraj ringu wskoczyła Lindsay, Minio podszedł do niego, zaatakować go chciał Destrukt ale trafił w Lindsay a Minio Roll Up'em odliczył Destrukta, który po walce bardziej przejął się Lindsay niż porażką.

Następnie w Main Evencie SKF miał pokonać Siwyyy'ego i zostać pretendentem na pas micha.

DOOMS DAY PPV

SKF vs. michu - One Fall o pas PPWF
NGN vs. Minio - One Fall o pas Cruiserweight
The Wall vs. Budzik - Steel Cage
Begihit vs. Thunderstorm - First Blood
Darth Parvus vs. Satan - One Fall

W pierwszej walce Satan w dosyć wątpliwy sposób miał wygrać z Parvusem. Co by było dalej? Doprowadziłoby to do kontynuacji jego konfliktu z Darth'em, w który wmieszałby się powracający po beatdownie Seraphim. Na Cyber Bash zaplanowana byłaby kolejna walka single, lecz SS przypomniałoby że są tagiem i mają dość walk single, przez co na ostatniej gali przed PPV Parvus musiałby szukać partnera na Cyber Bash.
W głosowaniu prawdopodobnie byłoby : Elimination Tag Team match, Tornado Tag Team match oraz zwykł Tag Team match.

Kolejna walka to First Blood Begihita z Thunderem. Nie wiem jaki byłby wynik tej konkretnej walki, ale po niej konflikt byłby kontynuowany, na Cyber Bash do wyboru byłby One Fall match, LMS oraz Tables match. Na tym PPV powróciłby także Hanibal, z jednej strony kwestionując "potworność" Begihita, z drugiej kontynuując feud z Thunderem i zrobiłby się nam trójkącik prowadzący do Triple Threat'u na kolejnej gali PPV.

Wall i Budzik. Walka, która chyba byłaby ogromną niewiadomą. W klatce najprawdopodobniej wygrałby jednak Parker. Nie jestem pewny co dalej byłoby z Budzikiem, co z Wall'em - o tym dalej.

NGN vs. Minio - NGN... traci pas. Podczas walki nieudana interwencja Destrukta, która pośrednio doprowadziła do porażki NGN'a. Dalej NGN feudowałby z Destruktem, Minio z pasem byłby raczej na razie bardziej skupiony na rozwoju postaci Iana niż na podbudowywaniu się jako mistrz, jednak i tego by nie brakło. Konflikt NGN'a z Destructionem doprowadziłby do ich walki w openerze Cyber Bash, byłaby to jedyna ustalona z góry stypulacja, One Fall match. Zwycięzca tej walki na Cyber Bash walczyłby z Miniem o pas, do wyboru 2 out of 3 falls [move] match (każda z 3 części ma przypisany jakiś cios i kończy się gdy jeden z wrestlerów wykona go rywalowi), Best of 3 Submission match oraz Hardcore match.

No i mój ME, czyli michu vs. SKF. Ku ogólnemu zaskoczeniu michu broni pasa. Konflikt między panami trwa do Cyber Bash, gdzie to po raz kolejny ścierają się w Hell in a Cell, LMS'ie o podwójnym czasie liczenia lub w TLC. Na Cyber Bash pas zdobywa SKF. Jakiś czas potem rozpoczyna wspomniany program z Wall'em, być może poprzedzony krótkimi feudami z Siwyyy'm czy Budzikiem. Program Wall'a z SKF'em byłby bardzo długi, gdzieś na 4 miesiące jak nie lepiej. Wall w jego trakcie przeszedłby face turn i został kimś na kształt dawnego Jericho wymieszanego z Austinem i trochę z Randym. Nie wiem jeszcze kto wygrałby ten feud, jednak byłbym bardziej skłonny do postawienia na Wall'a a w międzyczasie skupiłbym się na promocji innego od SKF'a, mocnego heel'a do ME.

CO JESZCZE?

Mateuszek pewnie będzie najbardziej ciekawy co miałem w planach, myślę że może żałować braku cierpliwości. Sytuacja z RoD skończyłaby się tym, że... TPK sprzedaje roster! O sprzedaży dowiedzielibyśmy się mniej więcej na dwie gale przed Cyber Bash, kiedy to odbył by się "3 godzinny" show RoD promowany przełomową sytuacją.

Nowy właściciel PPWF mianowałby GM'em... Stevena Williamsa, całkowicie wyrzucając z PPWF i wymazując z historii JTS'a. Już widać, że byłby raczej tyranem i mało lubianym człowiekiem. Sytuacje takie jak wywalenie JTS'a powtarzałyby się, możliwe że doszło by do zwolnień kilku lubianych wrestlerów oraz niekorzystnych decyzji dla face'ów. Pod koniec roku miarka by się przebrała i tak jak fani chcieli odejścia TPK, tak teraz błagaliby go do wrócenia. Sam nowy właściciel wiele razy robiłby ich w balona (theme TPK, a potem wychodzi on itp.), TPK również dałby kilka znaków że ma ich w dupie. Jednak w okolicach Earthquake (może z 2 miesiące przed), gdy sytuacja byłaby już na prawdę do dupy wróciłby próbować coś zdziałać. Po niepowodzeniach w końcu nowy właściciel zgodziłby się na walkę jego przedstawiciela z przedstawicielem TPK, którym byłby M.B. Styles (wcześniej przywrócony na RoD i będący blisko nowego właściciela). Nie wiem kto byłby jego rywalem, ale to bez znaczenia bo M.B. i tak by przegrał Razz W końcu jednak ten feud doprowadziłby do powrotu TPK na RoD i wykupienia rosteru.

To tyle Wink

_________________________________________________



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ppwf.forumpolish.com
10kilan

avatar

Liczba postów : 180
Join date : 02/04/2010
Age : 27
Skąd : Mazowieckie

PisanieTemat: Re: Dooms Day PPV - co by się działo, gdyby było dalej ;)   Wto Paź 12, 2010 8:40 pm

Łaaa szkoda wielka...no ale was rozumiem. Dzięki za wszystkie gale i tygodniówki, 3majcie się
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
TC1 Lukas Stanczak
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 332
Join date : 23/10/2008
Age : 34
Skąd : Mada Fuckin Warsaw City

PisanieTemat: Re: Dooms Day PPV - co by się działo, gdyby było dalej ;)   Pią Cze 01, 2012 12:24 pm

Akuku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
thepolishkiller
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 1720
Join date : 15/10/2008
Skąd : Jelenia Góra

PisanieTemat: Re: Dooms Day PPV - co by się działo, gdyby było dalej ;)   Pią Cze 01, 2012 6:30 pm

Co tu kukasz? Smile

_________________________________________________



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ppwf.forumpolish.com
TC1 Lukas Stanczak
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 332
Join date : 23/10/2008
Age : 34
Skąd : Mada Fuckin Warsaw City

PisanieTemat: Re: Dooms Day PPV - co by się działo, gdyby było dalej ;)   Sob Cze 02, 2012 12:04 am

a kukam,bo chyba pierwszy raz od ponad roku tu zajrzalem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dooms Day PPV - co by się działo, gdyby było dalej ;)   

Powrót do góry Go down
 
Dooms Day PPV - co by się działo, gdyby było dalej ;)
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Polish Professional Wrestling Federation - polska federacja The Wrestling Game :: Raporty :: PPV-
Skocz do: